Małgosia- gosposia i jej nowy kuchenny kącik…

Aga Sz. DZIECI, gry & zabawy, NASZ DOM, Strona glowna banner 4 Comments

Nie jest tajemnicą, że mam słabość do drewnianych zabawek, dlatego, kiedy napisała do mnie Emilia z Turkusowej Pracowni pytając o możliwość wykonania dla nich zdjęć uśmiechnęłam się, bo o tej polskiej marce słyszałam same miłe słowa i pochlebne opinie. Zabawa ,,w dom” to chyba ulubiona zabawa Małgosi (mała Ślązaczka z genami nie wygrasz…). Również moje najmilsze zabawowe wspomnienia z dzieciństwa to właśnie te związane z kuchnią, więc z dużą radością patrzę, jaką słodką panią domu jest Małgosia, jak naśladuje moje codzienne obowiązki.

Im więcej zdjęć robię dzieciom, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że najfajniej, najbardziej naturalnie wychodzą sesję robione spontanicznie, bez ustawiania, planowania, kombinowania. Kiedy tak po prostu dzieci się bawią, a ja to fotografuję. Tak było i tym razem. Nie planowałam tych zdjęć akurat na ten sobotni poranek (co zresztą widać po fryzurze Małgosi… 😉 Nie mówiłam jej jak ma się ustawić i co ma robić (nawet tą na nóżkę na nóżkę sama założyła), tylko (z nieukrywana radością) obserwowałam jej zabawę. Dawno się tak nie śmiałam ze zgranych z aparatu zdjęć jak tym razem… No zobaczcie sami wypisz wymaluj Matka Polka na macierzyńskim… Zakupy, gotowanie, pranie no i oczywiście dzieci, które trzeba nakarmić, na spacer zabrać i spać położyć. Samo życie…

Myślę, że tu zdjęcia mówią więcej niż to co napiszę, ale słów kilka o tym co na nich…

Kuchnia i pralka wykonane bardzo starannie z naturalnego drewna z  dużą dbałością o szczegóły. Pokrętłami można kręcić, drzwiczki w kuchence i pralce są otwierane, szybki z plexi, więc bezpieczne. Kuchnie dostępne w różnych wariantach kolorystycznych, mi zależało na wstawkach w kolorze naturalnego drewna, bo w tym kierunku zmierza w tej chwili moja wizja pokoju Małgosi.

Córeczka skończyła 4 lata i ma ok 100 cm wzrostu, moim zdaniem kuchnia będzie dobra do zabawy dla dziecka miedzy 1 a 6 rokiem życia.

Drewniany wózek Turkusowej Pracowni to produkt flagowy tej marki, najczęściej wybierany przez klientów. Nic dziwnego jest doskonale wykonany, solidny, piękny i w rozsądnej cenie. Zamiast serduszek na budce wózka (ja wymiękłam…), można wybrać wersję np. z gwiazdką, w dowolnym wariancie kolorystycznym, a nawet zażyczyć sobie (w cenie!) z tyłu umieszczenie drewnianych liter z imieniem właścicielki. Regulowana rączka praktyczna sprawa, bo wózek będzie rósł wraz z dzieckiem.

W ofercie są również auta jeździki, jeden już kupiłam na prezent z okazji roczku i coś czuje, że gdy go Antek zobaczy to nie ma mi żyć, bo wózkami sióstr urządza nagminnie wyścigi po całym domu.

Kołyska (dostępna również w innych pastelowych kolorach) pomieści nawet spore lale. Podobnie jak do wózka można do niej skompletować pościel z materacykiem.

I sprawa o której nie każdy myśli, a priorytetowa przecież być powinna jeśli o zabawki chodzi. Drewno użyte do produkcji tych zabawek jest certyfikowane, produkty te nie zawierają szkodliwych substancji w użytych klejach, są jak najbardziej odpowiednie dla dzieci. To nieliczne w polskim ,,handmejdzie” zabawki oznaczone znakiem CE. Bardzo mile zaskoczyła mnie jakość i wiecie jakaś taka duma ogarnęła, że Polak to jednak naprawdę potrafi…

Kuchnie, pralkę, wózek, kołyskę i pościel znajdziecie w Turkusowej Pracowni tutaj (klik)

Na zdjęciach również:

Owoce, warzywa, sadzone jako i pierogi robione ręcznie na szydełku. Coś prześlicznego! Kiedy trafiłam na profil Olgi na Instagramie oszalałam. Te pierogi, no mistrzostwo świata! Robiąc zdjęcia pomyślałam, ze świetne byłyby (szczególnie, że my ze Śląska) kluski z dziurką i Olga obiecała, że je wdroży w życie, więc wbijajcie do niej, bo jak na rzeczy tak estetyczne i czasochłonne nie są drogie, a to piękny hand made na lata… Znajdziecie ją tutaj (klik)

Garnki metalowe : dokładnie takich szukałam, proste, matowe, minimalistyczne, zapakowane w szary kuferek, który po odwróceniu sam w sobie służy jako kuchenka : Tender and Cute (klik)

Plakaty: zależało mi, żeby na ścianie w tym kąciku wisiały plakaty o adekwatnej, kuchennej tematyce, ale nie typowo ,,dorosłe”. Nie było to łatwe, bo kuchenne plakaty to najczęściej teksty o kawie, albo tabele miar i wag. Te ze sklepu Postirella spodobały mi się od razu. Subtelne, naturalne, a i ziół się człowiek poduczy. Warto tam również zajrzeć do zakładki ,,ramy” bo oprócz ramek- wieszaczków w niezrozumiale śmiesznie niskich cenach, można kupując plakat oprawić go sobie w proste, bez udziwnień drewniane ramki. Sklep tutaj: Posterilla (klik)

Lalki Ukochane obu moich dziewczynek, ręcznie szyte, można je personalizować dobierając kolor włosów i fryzurę. Świetne materiały, duża estetyka. Model jednej z lalek dostała imię po mojej Małgosi! Piękne i na lata. Znajdziecie je tu: By Krawcowa (klik)

Drewniane krzesełko: miniaturka klasycznego krzesła tzw.patyczaka. Wykonane z bukowego drewna. Solidne. Stworzone do tej kuchni uważam… Ukochane I haha tutaj: (klik)

Sukienka i opaska: dresowa, miła w dotyku, wygodna (a to w kuchni istotne 😉 ) z opaską do kompletu, dostępna na zamówienie w różnych kolorach. A szyje je tak sympatyczna mama, że już dla samej rozmowy z nią warto markę zapamiętać… Maluszkowe love tutaj: (klik)

Regał domek i wieszaczek płotek : służą nam od dawna, wieszaczek był biały, ale zeszlifowaliśmy (no dobra Robert zeszlifował…) trochę farby i jest teraz taki troche vinatge 😉 : Bambooko tutaj (klik)

Papcie: oliwkowe, mięciutkie ze skórzanym czubkiem, lubimy… Titot tu (klik)

Pozdrawiam ciepło i zmykam, bo wołają mnie na szydełkowe pierogi… 😉

Comments 4

  1. O ja!! Jestem oczarowana tymi zdjęciami. Nasi chłopcy też bardzo lubią bawić się w kuchnię i w sklep. Szydełkowe akcesoria są cudowne, piękne paputki a największe wrażenie zrobiła na mnie sukienka. Chyba uszyję sobie podobną 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *