Miodowe semifreddo

Aga Sz. lody & sorbety, PRZEPISY 1 Comment

„Semifreddo to niezupełnie lody. Nie trzeba tu robić kremu custard ani mieszać lodów w czasie mrożenia − co czyni życie o wiele prostszym. W rezultacie otrzymujemy gładki blok schłodzonych, cudownie aksamitnych, lekko zamrożonych lodów. W tej wersji łagodny miodowy smak odpowiada konsystencji. ” Nigella Lawson

Nigella powiedziała chyba wystarczająco dużo, by skusić do ich przyrządzenia. Semifreddo ( z włoskiego ,,pół zimny”) są genialne, bo można je przyrządzić dużo wcześniej i wyjąć chwilkę przed podaniem. Orzeszki pinii można zastąpić płatkami migdałów, a z masą można eksperymentować, dodając pokruszone herbatniki, espresso, orzechy.

Książkę Nigelli z przepisem posiadam parę dobrych lat i sama się sobie dziwię, że dopiero teraz je zrobiłam. Może podświadomie czekałam na okazję, by własnoręcznie zbieranymi ( i co trudniejsze obieranymi- dzięki Kochanie!) orzeszkami piniowymi uraczyć kogoś wyjątkowego? Taka okazja miała ostatnio miejsce, podałam je jako słodki akcent po kolacji z przyjaciółmi. Deser wszystkim smakował, a ja po wyjściu gości wylizując palcem (rozpuszczoną już totalnie) ostatnią porcję czułam się jak Kubuś Puchatek ze swoim garnuszkiem miodu…

Składniki

  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 100 g miodu najwyższej jakości, plus 3 łyżki miodu do polania
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 25 g orzeszków piniowych (prażonych na patelni)

Foremkę keksówkę wyłożyć folią. Utrzeć jajko i żółtka z miodem, w misce opartej na garnku z gotującą się na małym ogniu wodą, aż mieszanina stanie się jasna i gęsta.

Ubić śmietanę kremówkę, gdy zrobi się gęsta, zmieszać ją delikatnie z miodowo−jajeczną masą. Przelać do przygotowanej foremki i dokładnie okryć folia spożywczą. Włożyć do zamrażalnika na min. 2−3 godziny

Przed podaniem wyjąć je, odwracając formę do góry dnem i przełóż na talerz. Polać miodem i posypać prażonymi orzeszkami piniowymi i zajadać, bo szybko się topi.

Comments 1

  1. Post
    Author

    russkaya 5 lat temu
    Nie dziwię się, że gościom smakowało, wygląda bosko!

    elexis 5 lat temu
    Nie lubię opuszczonych blogów, życie na nich jakoś tak zamiera…dlatego cieszę się, że wróciłaś i piszesz dalej:)

    majanaboxing 5 lat temu
    Oj, cudne! Mnie też by smakowało, bardzo:))

    vanilia81 5 lat temu
    Russkaya miło mi Cie poznać ( i Twojego bloga) nie miałyśmy przyjemności wcześniej, bo kiedy ja pisałam Ciasteczkoladnię, Ty jak widzę jeszcze nie ,,działałaś” 🙂
    Majanko no nie wierzę, że udał mi się wkleić na bloga coś, czego Ty przez te kilka lat mojej nieobecności nie przerobiłaś. W takim razie rób kochana! Koniecznie
    Elexis Ciebie również miło mi poznać, masz rację, teraz kiedy wróciłam i w ramach nadrabiania blogowych zaległości, zaglądam na stare blogi, które zapamiętałam widzę, że mnóstwo z tych, które świetnie rokowały, zostały porzucone. Szczerze mówiąc decydując się kiedyś na zakończenie pisania sądziłam, że blog zostanie usunięty. Na moje szczęście tak się nie stało, bo teraz wiem, że chyba pękło by mi serce.

    urszula97 5 lat temu
    Cudownie,ze jesteś,cały czas mam Cię na blogu.Dasz rady z dzieciaczkami,zawsze to jakaś odskocznia.Tym bardziej,ze to lubisz .Pozdrawiam.

    abbra 5 lat temu
    Taki deser mi się podoba, i to bardzo ! Nigdy nie jadłam semifreddo, Twoje wygląda bardzo zachęcająco 🙂 Cieszę się , że wróciłaś ! 😀

    vanilia81 5 lat temu
    Abbra zrób koniecznie, śmiesznie mało pracy a efekt spektakularny 😉 Lodowy deser może się kojarzyć z latem, ale ten miód sprawia, że nic tylko je wcinać pod ciepłym kocykiem. Jeśli nie masz pinioli, zrób z płatkami migdałów, dowiemy się jak wyszło 🙂 ps. ja też się cieszę, że wróciłam, a najbardziej z tego, że mam z Wami kontakt. Powiem Ci 3 lata temu Ciasteczkolandia była znana, miała zwolenników, fajnie się ,,kręciło” a teraz zaczynam praktycznie od zera, blogów nowych multum! Jakaś epidemia ;), ale kroczek po kroczku i może się tu do czegoś przydam. Uściski!

    maggiel32 5 lat temu
    pierwszy raz jestem na Twoim blogu i już widzę, że będę zaglądać. ja też mam małą kruszynkę i właśnie po jej urodzeniu zaczęłam blogować, bo niunia bardzo grzeczna i nie mam co robić 😉
    na semifreddo na pewno się skuszę, bo jak mówisz mniej pracochłonne niż lody 🙂
    pozdrawiam i zapraszam do odwiedzania mojego bloga 🙂

    vanilia81 5 lat temu
    Maggiel32, Kochana, bardzo mi miło 🙂 Zazdroszczę spokojnej Córeczki, moje są jakies turbodoładowane…Masz śliczna nazwę bloga, świetny szablon (ja tez planuje zmiane, bo moj przytulny,ale totalnie niekulinarny. Będę zaglądać, bo widzę, ze u Ciebie tez wytrawne jedzonko, a w tym temacie jestem nudna, więc będziesz mnie inspirować 😉 pozdrawiam cieplutko
    ps. semifreddpo zrób koniecznie, to porcja na 6 osób (no albo 4 łakomczuchów)

    maggiel32 5 lat temu
    Dziękuję bardzo za wszystkie ciepłe słowa. Szczerze mówiąc próbowałam zmienić nazwę bloga, bo nazwa jest tak popularna, że w ogóle mnie nie widać po „zgooglowaniu” 😉 Ale zostało jak jest. No tak, u mnie trochę wytrawnie, bo rzadko jemy coś słodkiego. Pozdrawiam i zapraszam 🙂
    Jeszcze dodam, że tak całkiem łatwo nie jest, bo moja niunia też turbodoładowana, ale tylko w nocy, a to już problem tatusia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *