dotota świątkowska moje wypieki i desery egmont recenzja

,,Moje wypieki desery” Dorota Świątkowska- recenzja

Aga Sz. książek, KSIĄŻKI 1 Comment

Tak się jakoś składa, że najwięcej kulinarnych książek powiększa moją kolekcję w okresie jesienno- zimowym. Mam wtedy więcej czasu na ich przeglądanie, a długie, ciemne wieczory, ukochany koc i kubki gorącego kakao sprzyjają tego typu lekturze.

W tym roku wydawnictwo Egmont, niczym Mikołaj, który pomylił miesiąc dostarczyło mi ogromnie apetyczną pozycję mojej blogowej koleżanki Doroty Świątkowskiej.

Z Dorotką znamy się od 2007 r., kiedy to ona od pół roku, małymi krokami przemierzała już kulinarną blogosferę, a ja zakładałam Ciasteczkolandię i miałam do niej mnóstwo pytań technicznych dotyczących prowadzenia bloga. Prawdę mówiąc, nie sądzę, żeby Ciasteczkolandia bez niej dziś istniała. Mogę powiedzieć, że jest jej matką chrzestną. Zawsze życzliwa, wesoła, z poczuciem humoru tak bliskim mojemu, świetna kobieta- taka jest Dorota Świątkowska jaką znam. A jaka jest jej druga książka?

,,Moje wypieki i desery” przeszły moje oczekiwania. Nie bałam się o stronę merytoryczną, autorka jest genialnym cukiernikiem i nigdy jeszcze nie nacięłam się na jej przepisie, byłam również spokojna o stylizację i wykonanie zdjęć- słynie w tych tematach z perfekcji, miałam jednak obawy, czy zadaniu sprosta wydawnictwo, czy dopasuje czcionki, które podkreślą styl zdjęć Doroty, czy druk nie popsuje jakości zdjęć, czy jakoś papieru będzie na dobrym poziomie, czy będzie dla czytelnika przejrzysta w odbiorze…Kochani, po przeglądnięciu kilku stron miałam łzy w oczach (serio…), bo to tak, jakbym trzymała w rękach trzecią córeczkę Dorotki: zdrową, mądrą, a do tego śliczną. Książka jest perfekcyjna! Przyjemna dla oka, dopieszczona szczegółami szata graficzna, a już pomysł, by tło tekstu przepisu współgrało z kolorystyką zdjęcia słodkości na zdjęciu obok podbiło moje serce totalnie!

Książka zaskoczyła mnie swoją grubością, ma ponad 300 stron! Solidna, gruba okładka ( boki książki dostępna w dwóch wariantach kolorystycznych białej i brązowej) i przydatna zakładka-wstążeczka.

Przepisy posegregowane tak, by łatwo było znaleźć szukany, a wszystkie podobnie jak na blogu czytelnie opisane. Na końcu znajdziemy przeliczniki kuchenne, indeks alfabetyczny i rzeczowy

Receptury zawarte w książce to przepisy wybrane przez Dorotę spośród ponad 6 lat prowadzenia bloga plus dodatkowo kilka nowych, opracowanych specjalnie na potrzeby książki.

Spotkałam się z opiniami osób, które liczyły na to, że książka zawierać będzie wyłącznie nowe przepisy. Ja cieszę się, że są to sprawdzone przepisy, znane z bloga, bo mimo, iż staram się śledzić stronę Mojewypieki.com na bieżąco, wiele z propozycji, zobaczyłam w książce po raz pierwszy. Poza tym lubię korzystać z książek kucharskich, a często przeglądać je nawet jeśli nie szukam konkretnego przepisu czy inspiracji, no i zwyczajniej lubię je mieć 😉

Książkę tą powinien kupić każdy fan Doroty, każdy komu zdarza się korzystać z jej przepisów, bo w mojej ocenie to śliczne ,,dziękuję” za to co dla nas robi. Będzie pięknym, wartościowym prezentem dla miłośnika domowych słodkości, bez względu na to, czy dopiero zaczyna przygodę z pieczeniem, czy ma już spore doświadczenie w tej dziedzinie. Polecam i gwarantuję słodką lekturę, a Tobie Dorotko, raz jeszcze z całego serca gratuluję!

 

Comments 1

  1. Post
    Author

    majanaboxing 4 lata temu
    To chyba jedna z niewielu recenzji, którą czytało mi się chętnie, miło i przyjemnie. 🙂
    W dodatku mam podobne odczucia do Doroty, bo kiedy ja zakładałam bloga również miałam mnóstwo pytań właśnie do niej.:)
    Widzę z Twoich zdjęć, że książka jest pięknie wydana,a przepisy napisane ładną, ciekawą czcionką.
    Nie wiem, czy kupię książkę, bo ostatnio robiąc porządki na półkach stwierdziłam, że jednak mam ksiązek kucharskich za dużo, a korzystam naprawdę tylko z kilku. 😉
    Fakt jednak, że to na pewno cudowny prezent :).
    Pozdrawiam.

    Aga Sz. 4 lata temu
    Majanko miło mi to czytać, tym bardziej, że nigdy nie recenzowałam żadnej książki i nie bardzo wiedząc jak to ugryść, opisałam zwyczajnie, co czułam czytając ją 🙂 Książki nie kupuj, ale koniecznie poproś o nią w liście Mikołaja…;)

    vegazone 4 lata temu
    Masz rację. Ja również bardzo cenię Dorotę. Przede wszystkim za pracowitość i wytrwałość. W tym co robi widać prawdziwą pasję. To właśnie ona zainspirowała mnie do założenia bloga. Pamiętam dokładnie ten moment gdy natrafiłam na jej zdjęcie ciasta 3bit i aż jęknęłam – „omajgat! ja też tak chcę!”, a potem spędziłam na Moich Wypiekach kilka godzin nie zamykając buzi z zachwytu i podjęłam decyzję, ze zakładam własny blog, bo to musi być bardzo fajne hobby. 🙂 Nie wiem czy kupię książkę, ale na Moje Wypieki zaglądam bardzo często i wszystkim polecam.

    alinkawyka 4 lata temu
    Recenzja książki bardzo fajnie napisana. I bardzo miło i lekko się ją czyta:) A jeżeli chodzi o Dorotkę, to i mnie właśnie ona zainspirowała do założenia bloga.

    Gość: [beatagaluszka@tlen.pl] *.dip0.t-ipconnect.de 3 lata temu
    Dziękuję za recenzję, która moim zdaniem w 100% opisuje tą wspaniałą książkę.
    Od razu gdy zobaczyłam ją w Empiku musiałam ją kupić, środek cudowny- przepiękne zdjęcia, opisy, no i oczywiście same przepisy, jak dla mnie robi wrażenie, to wydanie jest przepiękne. I za każdym razem, gdy patrzę na nią, jak stoi na regale, mam ochotę od razu ją otworzyć i coś upiec :):):)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *