Pastelowe króliczki trzy…

Aga Sz. DZIECI 0 Comments

Szczerze mówiąc nie planowałam tego postu. Myślałam, że może kiedyś, przy jakiejś okazji Wam te króliczki pokaże, ale kiedy przyszły do nas i posadziłam je na półeczce, nie mogłam się powstrzymać by ich nie sfotografować… Jestem zakochana miłością beznadziejną w pastelach, a moje dzieci ponad wszystkie pluszowe zwierzątka kochają króliczki (vel zajączki) właśnie. No nie było innego wyjścia jak wkleić tu te zdjęcia i napisać kilka słów. A, że Wielkanoc tuż tuż to może ktoś pomysłu na prezent ktoś szuka i to jakaś wskazówka będzie…

Króliczki te (tudzież zajączki, bo ja bym optowała za tą drugą wersją) nazywają się Richie są marki Happy Horse (trochę dziwna nazwa jak na producenta króliczków głównie prawda? 😉 pochodzą z Holandii i na świecie pokochały je już tysiące dzieci. Mięciutkie, ślicznie wykonane, dostępne w czterech kolorach (jest jeszcze cudna mięta) i rozmiarach (nasze to te średnie).

Richie to kandydat na najukochańszą przytulankę. Taką wiecie, która po ośmiu latach będzie wymiętolona, sto osiem razy prana, z naderwanym uchem, ale taką którą dziecko rozpozna wśród tysiąca innych (choć rodzice i tak zapobiegliwie zakupią drugą na nie chcąc sobie nawet wyobrażać co by było gdyby numer jeden gdzieś się zgubił…). Taką bez której nie ma snu. Którą dziecko będzie taszczyło ze sobą wszędzie, bez względu czy chodzi o nockę u dziadków czy zakupy w Lidlu. Taką, której nie odda za żadna inną, nową, najpiękniejszą na świecie nawet. O której z sentymentem będzie myślało jako dorosły już człowiek…

Zostawiam Was z tym pastelowym trio, jeśli tak jak ja lubicie pastele, jestem pewna, że się z nimi polubicie.

Króliczki znajdziecie tutaj: (klik)

półeczkę tu (klik)

pomponiki tutaj (klik)

Buziaki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *