Warzywa…

Aga Sz. DZIECI, NASZ DOM 1 Comment

Nasze pierwsze grządki.

Przez głowę rodziny wybudowane. Cegła po cegle, bo choć z drewna piękne, to takie trwalsze.

Ziarenka do ziemi wkładane w rządkach równych.

Sałaty tak głupio wszystkie naraz posadzone, że potem nie wiadomo było co z nimi robić.

Słodki smak zielonego groszku, wyłuskiwanego małymi paluszkami.

Rukola wielka zaskakująco.

Spojrzenia wieczorami w niebo z nadzieją, ze deszcz przyjdzie i podlewać nie będzie trzeba.

Ostrość niepryskanej rzodkiewki.

Ogórki pnące się po sznurkach.

Miseczki emaliowane na to wszystko.

Zdziwienie w oczach dzieci na wiadomość, ze kwiaty nasturcji można jeść.

Nazwy ziół czarną farbą na cegłach napisane.

Ziemia pod paznokciami.

Pełny kompost.

I nadzieja. Ogromna nadzieja, że cała trójki choć trochę te grządki, te smaki i to lato zapamięta…

bazylia

 

Łapcie te ostatnie letnie dni Kochani…

 

Comments 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *