Yosoy – moje pastelowe odkrycie…

Aga Sz. DZIECI, NASZ DOM 0 Comments

Zapraszam Was dziś do krainy pasteli, subtelnych wzorów i doskonałych materiałów…

Mimo, iż robię sporo zdjęć nazwijmy to pozablogowo, nie bardzo mam czas o nich tu opowiadać, zdecydowanie częściej wspominam o nich na Instagramie (klik). Są jednak firmy, o których zgodnie z zasadą, że dobrem należy się dzielić po prostu muszę napisać…

Yosoy po hiszpańsku oznacza ,,jestem”. To polska marka tekstyliów dla najmłodszych., która stawia na subtelność i jakość. Z jej właścicielką Olą poznałyśmy się jakiś czas temu na Instagramie, rozmawiałyśmy o kocykach i kilka miesięcy później zwróciła się do mnie z propozycją wykonania sesji zdjęciowej jej nowej kolekcji Celebrity. Nie znam nikogo, kto ma tak obszerną wiedzę na temat materiałów i zna ten rynek tekstyliów tak dobrze jak Ola. Nie znam również nikogo, dla kogo jakość tego co sprzedaje była aż tak ważna… Kupując pościel czy kocyk dla dzieci nie zawsze zdajemy sobie sprawę z czego tak naprawdę są zrobione (a uwierzcie, że często zachwycone milutka fakturą przykrywamy dziecko plastikiem).

Nie chciałabym się tu za bardzo rozwodzić, tylko pokazać kilka zdjęć z tej sesji i szczerze te produkty zarekomendować. Jeśli lubicie proste, klasyczne wzory z nutą elegancji, pastelowe kolory, a do tego zależy Wam na jakości za uczciwą, adekwatną, niewygórowaną cenę, to zapamiętajcie sobie markę Yosoy dobrze…

Przecudne to uczucie jest wejść na stronę sklepu i zobaczyć w nim swoje zdjęcia (i swojego siostrzeńca w roli modela…)

Pościele z wypełnieniem, poszewki, beciki, kocyki, otulacze, króliczki i gwiazdki: Yosoy (klik)

Na zdjęciach także:

Łóżeczko (z opcją przekształcenia w tapczanik) : Pinio Marsylia (klik)

Półeczka z pastelowymi koralikami: I haha (klik)

Drewniana lampka gwiazdka na komodzie Little light (klik)

Malutka, błękitna gwiazdka na pierwszym zdjęciu Cotton love (klik)

Drewniana Skrzynia: Wooden story (klik)

Pluszowe jednorożce: Melootka (klik)

Plakat: Mysi ogonek (klik)

Tiulowe pompony: Pomponowe (klik)

Pastelowych snów…

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *