Nasz drewniany domek ogrodowy

Aga Sz. NASZ DOM, sprzęty, Strona glowna banner 0 Comments

drewniany domek ogrodowy, domek ogrodowy diy

Każdego lata Robert wymyśla jakiś ogrodowy projekt, który w wolnych chwilach realizuje. Nie wiem w sumie, czy wynika to bardziej z faktycznej potrzeby, hobby czy stanowi przejaw ,,ogrodowego ADHD”. Grunt, że to lubi, Antek mu z radością asystuje no i ogródek robi się coraz ładniejszy i praktyczniejszy. Było już murowanie słupków ogrodzeniowych przed domem, powstał domek na opał ze starej cegły i grządki, a w tym sezonie pochłonął go całkowicie projekt pt. domek z drewna – miejsce do przechowywania rowerów, narzędzi ogrodniczych czy mebli ogrodowych itp.

Początkowo rozglądaliśmy się za kupnem gotowego do złożenia, drewnianego domku. Te niestety (a może stety, patrząc na ten który finalnie mamy…) nie były dostępne w rozmiarze, jaki Robert sobie wymyślił, ponadto deski, z których były wykonane były cieńsze niż te, które chciał mieć. Słowem, specjalnie nie grzeszyły one solidnością, a ich koszt znacznie przewyższał cenę materiału potrzebnego by je wykonać. Nieco lepiej jakościowo przedstawiały się domki robione w firmach, które wykonują je na zamówienie. Niestety tu pojawiał się problem z kosztem transportu (nawet kilkaset złotych) i ceny potrafiły powalić (dziś wiemy, że wyceny były nawet trzykrotnie wyższe niż to, co zapłaciliśmy za materiał). Nie ma się co dziwić, wiele godzin pracy postawienie takiego domku jednak wymaga.
Rozrysował sobie na kartce wszystko, wymierzył, zamówił drewno w lokalnym tartaku, blachodachówkę i rynny w naszym wiejskim sklepie budowlanym i poczynił co widać na załączonym obrazku.

Zawsze mnie zaskakuje, skąd on wie jak, co i ile. I taki spokój wewnętrzny czuję, bo sobie myślę, że jak na Śląsku kopalnie zamkną, inżynierów potrzebować ten przemysł nie będzie, to on spokojnie takie domki na zamówienie będzie mógł robić i jakoś przeżyjemy 😉
Nie jestem w stanie podać tu dokładnie ile, jakich desek trzeba, ale wklejam podglądowe zdjęcia z etapów budowy, może jak ktoś w temacie, to coś mu to podpowie. Śmiało pytajcie też w komentarzach, Robert chętne pomoże.

Samo postawienie domku to połowa sukcesu, z racji tego, że taki drewniany domek nieustannie narażony jest na czynniki zewnętrzne, tj. deszcz, śnieg, mróz, promienie słoneczne.

Wybraliśmy (no dobra, Robert wybrał) do tego celu dwa preparaty z oferty marki Tikkurila. Postawił na tę markę, ponieważ swego czasu malował ich farbami mój biały, kuchenny kredens i był wówczas zachwycony jakością produktów i samym efektem malowania, a także dlatego, iż wyszedł z prostego założenia, że przecież marka pochodzi z Finlandii, a Skandynawowie kochają drewniane domy, więc z pewnością znają się na rzeczy.

Jako warstwa gruntująca, przygotowująca drewno do dalszego zabezpieczenia użyliśmy Tikkurila Valtti Super Guard, impregnatu, który chroni drewno na zewnątrz, tak więc świetnie nadaje się do malowania drewnianych ram okiennych, drzwi zewnętrznych, drewnianych płotów, wiat, altan, tarasów, czy tak jak u nas – ogrodowych domków. Jego głównym zadaniem jest zabezpieczenie drewna przed czynnikami zewnętrznymi, przede wszystkim grzybami (zarówno tymi, które powodują siniznę, tymi pleśniowymi i tymi rozkładającymi drewno) oraz przed insektami (bye, bye korniki…). Atutem produktu jest też fakt, że bardzo dokładnie przenika w głąb drewna i redukuje jego chłonność, co sprawia, że oszczędzamy na ilości nawierzchniowego produktu (i to możemy zdecydowanie potwierdzić!).

Malowanie odbywało się co prawda na zewnątrz, ale ani przez chwilę robiąc zdjęcia nie czułam nieprzyjemnego zapachu. Bezpośrednio po użyciu, mokre od preparatu drewno ma satynową poświatę, ale po wyschnięciu produkt nie wpływa na jego kolor.

Jako warstwę nawierzchniową zastosowaliśmy Tikkurila Valtti Plus Complete. To szybkoschnąca lakierobejca o satynowym wykończeniu przeznaczona do malowania i zabezpieczania powierzchni drewnianych na zewnątrz pomieszczeń. Trzy różne żywice w składzie zabezpieczają drewno i chronią przed czynnikami zewnętrznymi tj. wilgoć, grzyby i promieniowanie słoneczne.

Lakierobejca bardzo dobrze się rozprowadza i wnika w strukturę drewna, nie tworząc żadnych smug. Dostępna jest zarówno w wersji bezbarwnej, jak i w ośmiu gotowych odcieniach, ale można też wybrać kolor z mieszalnika (wówczas do wyboru jest kilkadziesiąt kolorów, więc gdyby zamarzył się komuś drewniany płot w mocno sprecyzowanym odcieniu zieleni, to prawdopodobnie da się to zrobić). Wybór wersji barwionej, z racji tego, że zawiera ona pigmenty, jeszcze lepiej zabezpiecza przed niszczącym wpływem promieni słonecznych.
My zdecydowaliśmy się jednak na wersję klasyczną, bezbarwną. Nie będzie nam bowiem przeszkadzało, gdy kolor domku z racji upływu czasu ,,postarzeje się”. Niemniej, gdy zależy Wam, by kolor sosny został możliwie długo niezmieniony, to sugerowany jest w tym przypadku gotowy odcień ,,Natural Pine”.

Warto wspomnieć, że produkt bardzo szybko schnie. Dwukrotne malowanie tą lakierobejcą możliwe jest w ciągu jednego dnia, ponieważ jedna warstwa produktu potrafi wyschnąć w ciągu dwóch godzin. Produkt jest bardzo wydajny (do 18 m2/l), ma niedrażniący zapach, a po zakończeniu malowania pędzle wystarczy umyć wodą z mydłem. I nie martwcie się, jeśli zaraz po malowaniu spadnie deszcz – produkt zapewnia natychmiastową ochronę, już po godzinie od pomalowania!

I jeszcze taka nasza sugestia, dla tych którzy swój wybór chcieliby skonsultować z fachowcami. Na infolinii Tikkurila można porozmawiać z osobami, które chętnie i kompetentnie doradzą. Polecam, jeśli nie jesteście pewni, który produkt byłby dla Was najlepszy.

drewniany domek ogrodowy, sosnowy domek na ogródku

No cóż, pozostaje nam zatem pochować ogrodowe meble i rowery, a wyciągnąć grabie, bo zakończenie jesieni akcją ,,domek ogrodowy” nie oznacza przecież końca pracy w ogrodzie…

Pozdrawiam Was ciepło, życzę pięknej złotej jesieni i sukcesów przy ogrodowych projektach…

Wpis powstał przy współpracy z marką Tikkurila.

error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *