
Leniwe pierogi, obiad który dzieci zjadają z radością i proszą o dokładkę. Proste ciasto na bazie białego sera, odrobiny mąki i jajka, które nie wymaga wiele pracy. Najpyszniejsze z przyrumienioną na maśle bułka tartą i cukrem. Nie są ani bezglutenowe, ani wegańskie, ani bez cukru, ale mam wrażenie, że czy nam się to podoba czy nie, taki ma właśnie smak dzieciństwo…
To jeden z przepisów (obok np. naleśników) który robię ,,na oko”, ale na potrzeby wpisu sprawdziłam i będzie to tak…
Składniki:
- 300 g białego sera
- 1/2 szklanki mąki pszennej (plus garść, dwie do oprószenia stolnicy)
- 1 jajko
- 3 łyżki bułki tartej
- 3 łyżki masła
- 1-2 łyżki cukru (zwykły, brązowy albo ksylitol)
Stolnicę oprószyć mąką. Biały ser, pół szklanki mąki i jajko umieścić na stolnicy i zagnieść ciasto (równie dobrze można składniki umieścić w misie miksera i całość zmiksować).
Jeśli ciasto bardzo się klei (bo ser jest bardziej wilgotny), dodać jeszcze ciut mąki (nie za dużo, bo pierogi będą twarde).
Podzielić ciasto na dwie części i z każdej uformować rulon, spłaszczyć go dłonią (na ok 1 cm) i kroić ukośnie ,,kopytka”.
Wrzucać na lekko posolony wrzątek, gotować na średnim ogniu. Kiedy wypłyną, dać im jeszcze pół minuty i wyłowić je cedzakową łyżką.
Bułkę tartą wsypać do rondelka/na malutką patelnie i postawić na ogniu ruszając nią od czasu do czasu, aż się zarumieni. Dodać masło i poczekać aż się roztopi, mieszając od czasu do czasu.
Polać leniwe pierogi, posłodzić.


Słodkiego weekendu


